Przesłona. Ogranicza ekspozycję czegoś, by widoczność czegoś innego wydobywać.
Paradoks widoczności Ja w doświadczeniu życia. Jednoczesnej woli ukrycia i ujawnienia.
W dostępnym zakresie ruchu i możliwościach uwagi o stopniu przymknięcia i otwarcia przesłony
możemy decydować, mając na względzie cel skupienia – sytuację,
w której chcemy siebie doświadczyć na danych zasadach.
Sprawdzam co i jak mogę? Mniej czy więcej?
Patrzę w co wchodzę i co zajmuje moje postrzeganie –
na ile to, co głębiej, na ile to, co na pierwszym planie?
I.9 śabda-jñāna-anupātī vastu-śūnyo vikalpaḥ
koncepcja ujęta w słowa równie kosztuje, co wzbogaca znaczenie doświadczenia;
łudzi i zaprasza w doświadczenie tak, dotąd niewidziane…,
do myślenia inaczej, do czegoś zbliżając, a od czegoś odosabniając przeżywanie.
Zapraszam Was tej jesieni do ruchu na styku przeciwności.
Zaczynając od eksplorowania alternatyw dla nawykłych sposobów patrzenia na ruch życia
w sobie i na siebie w ruchu życia. Do przenikania pozorności przeciwieństw
skłaniających wewnętrzne opowiadania do nieustannego opowiadania się „za”, albo „przeciw” sprawom,
przed wieloznacznością których się wzbraniamy, nie rozpoznając własnego cieniowania,
ani zabarwień świadomości. Biorąc widzenie przez obiektyw stały, za wszystko co jest do widzenia….
Skąd dana ogniskowa? Z czym łączność ujawnia?
Co w ruchu naświetlam? Czego widoczność wybieram?
Wraz z Marianną Gutterwil zapraszam serdecznie do Wrocławia!
W tym roku zapraszam do praktyki poznania zabarwień świadomości i przenikania iluzji przeciwieństw.
Tak, by w oparciu o indywidualne doświadczenie, móc widzieć więcej, a mniej sądzić
o sprawach, ludziach, świecie na ich podstawie. Do zobaczenia na macie!
